Wiecie co wam powiem tak na prawdę? Zabijcie mnie. Nie zmieniam linku, bloga lecz przenoszę go pod inny link.
A konkretniej tworzę nowego bloga. Nie chce zmieniać w tym blogu kompletnie nic, chce go zostawić by wspominać stare czasy.
Ale w związku z tym, że no cóż. I teraz bolesna prawda, nie jeżdżę już w nawojowej, nie będę go prowadzić.
Zmieniłam stajnię. Dlaczego po prostu musiałam. Teraz znajdziecie mnie pod tym linkiem: Moje przygody z końmi.
No nie miejcie mi tego za złe, ale tak wyszło, tak więc do zobaczenia niedługo na nowym blogu ;)
A koni z nawojowej nigdy nie zapomnę!!!
Music
niedziela, 2 października 2016
środa, 28 września 2016
Zmiana linku bloga!!
No tak więc już decyzja, zmieniam nazwę bloga, ponieważ ta nazwa jest już trochę nie adekwatna do mojej jazdy konnej. Można tak rzec, więc wiecie ;)
Niestety nie jestem w pełni pewna na jaką więc, linki do bloga znajdziecie pod filmikami, ponieważ zmienię właśnie w opisach link, ale dopiero może w sobotę ;) To do zobaczenia na nowym linku :3
środa, 21 września 2016
Eksperymenty?
No to tak ....... W piątek, 16 września byłam w nawojowej na koniach. Tak odwiedzić wreszcie moją stajenkę, gdzie zaczęłam swoje początki ^.^
No i co? Jazdy były o godzinie 18. Hala i te sprawy? xD Dostałam Kiss Me. Tak jeszcze z 4 miesiące temu gdybym ją dostała, to bym zaczęła błagać o innego konia.
A w piątek? Jakoś tak wyszło, że jak najbardziej się zgodziłam i poszłam ją przygotować.
Przy okazji pomagałam reszcie ekipy, która jeździła ze mną.
Dziewczyny dostały następujące konie xD Czyli Elektrona, Jonkę i Czandora. Szybko się uwinęliśmy z końmi i weszliśmy na halę. Stępowaliśmy na początek w ręce z nimi, a potem wsiadaliśmy.
Melanie od razu dała mnie na czołowego konia na Kiss xD Hmm ta klacz jako czołowy koń xD
Hmmm to się nazywa wyzwanie xD Wszędzie się rozglądała, co mnie tak bawiło :p Jeszcze pies Melanie, chciał się na nią rzucić xD Biedna Kiss się musiała trochę przestraszyć.
Ale co? Ogółem w piątek było wiele zmian kierunku, przekątne, pół przekątne. Koła, wolty itp.
Nie było tak źle. Szybko udało mi się zgrać z Kiss, a kiedyś się nie lubiłyśmy :p
A przynajmniej ja bałam się na niej jeździć. Potem galop. Galop w półsiadzie i w pełnym.
Głaskanie podczas galopu tego diabełka :p Tylko ja i dziewczyna na Czandorze, galopowałyśmy, bo Elektron nie mógł, a na Jonce jeździła dziewczyna co niedawno zeszła z lonży.
No a przy galopie na lewą stronę, Kiss nie chciała mi wyjść ze środka xD Musiałam się trochę z nią pomęczyć, ale potem był sukces :3 Galopik po kłusiku. A potem zwolnienie do stępa i galop ze stępa. W połowie galopu, jechałam na niej trzymając tylko jedną ręką wodzę :p
To było wspaniałe, gdyż Kiss super na dosiad chodzi xD Potem znów kłusik i jazda w zastępie.
Mały wybryk swój miałam, gdyż puściłam całkiem Kiss wodze w kłusie no i sobie przejechałam tak kilka kółek. No koń chodził miodzio!
No i w sumie tyle? Na sam koniec stępowanie, a gdy z niej zsiadłam to jeszcze chwilę się z nią pobawiłam i do boksu.
***
No i w sobotę, 17 września, pojechałam do Tary na jazdy. Też gdzieś tak po 18-ej godzinie miałam jazdy. Jeździłam na koniu Amigo. Hmm nie było źle :p Dużo kłusa xD Wałkowałam swój półsiad przez jakieś 15 minut. Jajx muszę się serio w nim poprawić xD Ale im więcej będę ćwiczyć tym lepiej xD Ćwiczyliśmy też parady i półparady. No ogółem było ciekawie. Nawet bardzo :p
A potem jeszcze anglezowanie w kłusie, bez strzemion. Heh :3 Łydki mi po tym odpadły XD
Ale trzeba było kłusować dalej xD Galopik też był dość ciekawy. Nie było źle :p Aczkolwiek nie mogłam się tak w pełni dograć z Amigiem. Po prostu miał tak dziwny ruch w tym galopie, że masakra xD Oczywiście koń super. Fajnie chodził, aczkolwiek nie wiem jakim cudem pod koniec galopu, gdy przeszłam do kłusa.......... Straciłam równowagę i o mało co nie zaliczyłam gleby. Moja prawa noga znalazła się w powietrzu wraz ze strzemieniem xD Ale jakoś się wyratowałam. Brawo ja! xD Ale postanowiliśmy zapomnieć o tej "niezręcznej" sytuacji xD
W końcu nie zaliczyłam gleby xD Potem przestępowałam kilka kółek, no i schodzimy. Rozsiodłałam Amiga i wstawiłam go do boksu ^.^ Konik na prawdę super chodził podczas jazd :3
Niestety z obu dni, mam tylko filmiki, to przygotujcie się na film :p Chociaż nie xD Jedno zdjęcie mam :p
A z obu jazd wróciłam do domu koło 20 xD Tak dwa dni pod rząd :3 po prostu człowiek szczęścia xD
niedziela, 11 września 2016
Stare dzieje :p
No tak więc jak wiecie. Chwilowo nie jeżdżę na koniach, bo ogarniam swoje "kochane" liceum, ale spokojnie już powoli będę wracała do wspaniałej jazdy ^.^
Cóż jak to bywa, wszystko się zmienia, więc i to wkrótce się może zmienić. Teraz to przesądzone iż zmieniam link do bloga. Ale spokojnie, ta zmiana będzie dopiero po jakichś dwóch tygodniach?
Hmm... Dowiecie się dlaczego, dowiecie ;) A co jeszcze? Nowy link znajdziecie pod filmikami w opisach ;) Przy większości zmienię ten link, więc spokojnie ;)
Em na razie tyle? Niedługo może wpadnę na nawojową, na jazdy a potem się zobaczy.
A teraz zostawiam was z trzema ostatnimi filmikami z mojej wakacyjnej pracy :D
sobota, 3 września 2016
No to mam dla was filmiki ;)
Posiedziałam i na razie zrobiłam dla was dwa filmiki, ale spokojnie jest tego więcej xD
środa, 31 sierpnia 2016
Koniec Wakacyjnej Pracy!
Wszystko co piękne zawsze się kiedyś kończy. Tak samo jak moja przygoda w Galicji.....aczkolwiek nie na zawsze ;) Na pewno będę tam wracała w odwiedziny do P.Luizy, oraz kto wie........może znów na wakacje tam pojadę? W ostatnie dni spędzone tam na stajni jeździłam na Gammie xD Na początku to był koszmar, żeby ją jakkolwiek ruszyć, natomiast gdy się już rozruszała, spokojnie sobie pojeździłyśmy na dolnej ujeżdżalni. Tak na ujeżdżalni, a nie na lonżowniku :p Super mi się na niej galopowało ^.^ Znów było wspaniale i lepszy pół siad miałam. A co z Kometem, jak tam przyjeżdżałam po przyjeździe z Węgier, to bardziej skupiałam się na tym by go wymęczyć lonżowaniem. No i się udało ;) Pochodził sobie trzy dni pod rząd i było na prawdę dobrze :3
W między czasie również na lonżowniku miałam Nel i Mgiełkę, kochane paskudy :p :*
No,ale gdy miałam wolne w pracy i w jazdach, szłam na padok pobawić się z Legnicą i źrebaczkiem. Właśnie! Źrebak Legnicy na prawdę rośnie już jak na drożdżach i na 100% (tak mi się wydaje :p) będzie kary. Już i tak wygląda prze słodko, bo zostało mu jeszcze trochę puszku źrebięcego xD
No i też jak na padok były wypuszczone kucyki to z nimi też się bawiłam. A tak to, naprawiałam z P. Jolą budę, prowadziłam lonże, hipoterapie i tak dalej xD
Jeszcze w ostatni dzień pojeździłam sobie na Brezie na oklep. Matko jak ja dawno nie siedziałam na koniu bez siodła *.* Normalnie byłam szczęśliwa że P.Luiza mi pozwoliła!
Rozstępowałam ją oraz przekłusowałam. Hmmm w sumie to już chyba tyle? Każdy dzień był podobny do siebie gdy tam pracowałam, lecz niekiedy trochę się od siebie różniły. A teraz zapraszam was na zdjęcia! I filmik :p
Filmik ;)
niedziela, 28 sierpnia 2016
Trochę o Nawojowej?
Tak byłam już daaawno w nawojowej, ale jakoś nie mogłam się zabrać by wam napisać jak tam jest.
Jest nowy koń. Koń Fiordzki o imieniu Bona. Słodka mordeczka :3
Ale co poza tym, hala już dawno stoi, a koniki mają się dobrze.
Byłam tam w trakcie pół koloni, więc mogłam sobie spokojnie posiedzieć z kilkunastoma dzieciakami :D Sympatyczne maluchy, więc było fajnie.
Co jeszcze? Na nawojową zawitał szczeniak, który potem znalazł dla siebie nowy domek.
Hmmm, co jeszcze? Nwm co wam jeszcze napisać, ponieważ nic poza tym się tam nie działo?
czwartek, 11 sierpnia 2016
Takie tam , standardowe przeprosiny xD
No cóż szczerze mówiąc ostatnio mam dużo na głowie i nie mam jak zawsze pisać xD
I w sumie nie wiem o czym wam pisać. O tym że bawię się i jeżdżę czasem na kucynce Nel?
O brykaniach i moich upadkach z Kometa? xD Były tylko dwa!
O tym jak pomagam P.Luizie uczyć nowych przybyszów na stajni? Już to wszystko słyszeliście w sumie xD Powiem, szczerze że np. źrebak Legnicy szybko rośnie, a mamusia w końcu się do mnie przyzwyczaiła ^.^ No w sumie ta klacz, za szybko się nie przyzwyczaja do ludzi.
Ostatnio również widuję przybłędy kocie, które się kręcą po stajni. Dwa czarne kocury no i kot P.Luizy. Taka maskotka stajni :p Plus był jeszcze mały kociak, około 2 miesięcy.
Hmm co jeszcze? Miałam przyjemność wyprowadzać kozy na ich pastwisko xD
Plus ostatnio patrzyłam jak kózki są dojone itp. xD Tak wspaniałe przeżycie xD
No i nie wiem co jeszcze mogę wam napisać? Raczej to że tydzień mnie nie będzie bo wyjeżdżam na Węgry, potem znów wracam. Ale mam dla was filmiki i zdjęcia ;)
Filmiki :3
Nelinka robi postępy co do jazdy pod siodłem. Już nie ma baranów :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















































