Wiecie co wam powiem tak na prawdę? Zabijcie mnie. Nie zmieniam linku, bloga lecz przenoszę go pod inny link.
A konkretniej tworzę nowego bloga. Nie chce zmieniać w tym blogu kompletnie nic, chce go zostawić by wspominać stare czasy.
Ale w związku z tym, że no cóż. I teraz bolesna prawda, nie jeżdżę już w nawojowej, nie będę go prowadzić.
Zmieniłam stajnię. Dlaczego po prostu musiałam. Teraz znajdziecie mnie pod tym linkiem: Moje przygody z końmi.
No nie miejcie mi tego za złe, ale tak wyszło, tak więc do zobaczenia niedługo na nowym blogu ;)
A koni z nawojowej nigdy nie zapomnę!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz