No to cały weekend, czyli od 15- 17 lipca włącznie, spędziłam z przyjaciółką w stajni !! :D
To były naprawdę niesamowite 3 dni wakacji :p Mieszkałyśmy w takim fajnym kamperze, który sobie przygotowałyśmy. Oczywiście z piątku na sobotę, jedynie załapałyśmy się na wieczorne karmienie koni. Czyli roznoszenie sianka! Gdy tylko wszystkie konie go dostały, my z Ewą wróciłyśmy do siebie, tak samo jak P. Luiza.
Pograłyśmy przez chwilę na gitarze, a potem ruszyłyśmy na nocną eskapadę na lonżownik :p
Zapewne zastanawiacie się po co tam poszłyśmy? A no, po to by sobie po skakać po przeszkodach xD Same ustawiałyśmy i świetnie się bawiłyśmy. Spędziłyśmy tak prawie półtorej godziny. Następnie się wróciło wypompowanym do swojej klitki i poszło spać. Sen hmmm nie był tak spokojny. Ewa o 2 rano się obudziła i chciała iść szykować dla P. Luizy konie na jazdę xD
Ale w ostatnim momencie się zorientowała, że coś nie ta godzina. W sumie to i tak do prawie czwartej nie spałyśmy, ponieważ pozbywałyśmy się trochę robactwa z naszego "domku".
Potem wreszcie udało mi się zaciągnąć przebudzoną Ewę do łóżka *.* xD
***
Rano oczywiście o 7 wstałyśmy by pomóc P. Luizie. Poranne karmienie i przywitał nas wspaniały deszcz. Tego dnia było bardzo dużo roboty, prawie jazdy po sobie i kilka koni do ubierania. Głównie wtedy chodziła Gwiazda, Beza, Breza, Gamma. Była również Mgiełka (kary kucyś). No to powiem, że trochę się narobiłyśmy. W między czasie oczywiście było jedzenie śniadania i obiadu :p
Od czasu do czasu przebiegiem, bawiłyśmy się w boksach z kucykami, lub odwiedzałyśmy Legnicę ze źrebakiem. Gdy nie byłam potrzebna na lonżowniku, sama wolałam posiedzieć z Kometem w boksie. Między jednymi jazdami, Ewa wsiadła sobie na Gammę by pojeździć. Gamma i Ewa jak zwykle się dobrze dogadują. Oczywiście filmiki z naszych jazd będą ;) Potem szybkie przestępowanie Gammy i zsiadanie, by przygotować resztę koni. Mniej więcej tak to wyglądało. Pod wieczór ja wsiadłam na Kometa. Na obu jazdach i ja oraz Ewa miałyśmy najeżdżanie na drągi. Tyle że ja miałam tylko drągi na kłus, a Ewa jeszcze na galop. Niestety Komet nie ma aż tak dobrej kondycji. W sobotę jeszcze było wtórne zajeżdżanie kucynki xD Istne rodeo jak się na nią wsiadało, a potem P.Luiza przyszła i była w miarę spokojna. Obie z Ewą zaliczyłyśmy upadki z koni (wszystkie nagrane! ^.^). Ja dwa razy niestety xD Z Nel oraz z Kometa, a Ewa tylko z Nel (Jest z tego filmik już :p). No i w sumie dużo zabawy było. Po jazdach, popołudniu wykorzystałyśmy wolne i poskakałyśmy przez przeszkody na lonżowniku. To był standard wieczorami. Tyle że w sobotę, posiedziałyśmy tam do prawie 22 i jak było tak fest ciemno, to się skakało xD Oczywiście same! Bez koni! xD Szereg gimnastyczny sobie przeskoczyłyśmy nawet :p A potem do naszego kampera, zjeść kolację, pograć sobie trochę na gitarze i po śpiewać, a następnie spać!!! :3
***
Niedziela? Zaspałyśmy trochę i wstałyśmy o 8 xD Co przyczyniło się do tego, że pognałyśmy pomóc P. Luizie bez śniadania xD Ubrałyśmy standardowo trzy konie. Potem gdy nie byłyśmy aż tak potrzebne, to się wymieniałyśmy miejscami i leciałyśmy zjeść śniadanie xD
Kolejna jazda była indywidualna na szczęście, więc za dużo się nie urobiłyśmy, ale za to przyglądałyśmy się nauczaniu :p Oczywiście po jazdach, bo następne były o 17, to wsiadłyśmy na konie. Pierwsza ja wsiadłam na Kometa, potem w między czasie P.Luiza pojeździła sobie na swoim Gin'ie, a na sam koniec Ewa pojeździła na Gammie. Wszystkie byłyśmy spełnione co do tych jazd xD Potem odpoczynek wszyscy, czyli P.Luiza się przespać, a my sobie pośpiewać i trochę się spakować. No a po jazdach, które się odbyły, też indywidualne, to zebrałyśmy się szybko i przygotowałyśmy Nel. Założyłyśmy jej ogłowie i siodło :p. Mini siodło xD I jak tu się na takim zmieścić?! xD Ale się udało xD Jeździłyśmy na lonży, prowadzone przez P.Luizę, a na sam koniec w sumie ja wsiadłam i potem sobie przestępowałam sama na Nel xD Coraz lepiej kucynka chodzi pod siodłem. Nie żeby nie była zajeżdżana rok temu, bo była. Ale to wszystko trochę pozapominała :p
No a potem jeszcze lonżowanie Legnicy i źrebaka, oraz Godżilli. I w sumie tyle? Potem nas rodzice zabrali :3 Oczywiście nie chciało nam się jechać, ale cóż. Trzeba to trzeba.
A teraz proszę bardzo dla was! Filmik z upadkami xD
~Pozdrawiam Was!!!!! :3






























































































