Music

środa, 20 stycznia 2016

Zwariowany dzień , 9 Stycznia.

Wiem, wiem opóźniłam się z pisaniem tych naszych przygód stajennych.
Wybaczcie ,ale po prostu nie mogłam się do tego zabrać..... coś mi na to nie pozwalało. 
Ostatnio nie byłam na jazdach, cóż były w niedzielę. Miałam wtedy gości, ale nie martwcie się ;) 
W tą sobotę na pewno już będę na jazdach ^.^ 
Ale wracając do treningu w tamtą sobotę. To...no cóż . Jeździłam na Poli !!!
Znów nie przerwę tej tradycji, jazdy na tej klaczy :3 No a Niwa w ten dzień była trochę nieposłuszna.
Stawiała się pod Izą, ale potem szło w miarę gładko. A Pola? Pola chciała sobie pogalopować ,ale nie mogłam jej na to pozwolić.
Wiecie jak to jest gdy jest zamarznięta ujeżdżalnia. Nie można galopować, bo wtedy może się to odbić na stawach konia. A nie daj jeszcze Boże , tego jakbyście galopowali i byście się potknęli.
Co wtedy?! Raczej wolałabym tego nie sprawdzać :p
Ale dałyśmy sobie wszystkie radę z końmi. Ćwiczyliśmy trochę przejazd na brązową odznakę ;)
Było bardzo fajnie, potem pojechałam z Bogną i Weroniką do nich by się przebrać na Spotkanie Noworoczne. 
Odbyło się ono w naszej nowej cafejce ^.^ Byliśmy w małym ,ale za to bardzo bliskim gronie.
Jednym słowem było bardzo jakby rodzinnie :p Raczej nigdy bym nie zamieniła tej stajni na żadną inną. Poza tym siodlarnia została odnowiona. Mamy mieć przebieralnie, jest otwarta już cafejka.
Tak więc jednym słowem wszystko się podnosi i jest super ! :D







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz