Music

sobota, 28 maja 2016

Prawdopodobnie!!!

Posłuchajcie więc. Prawdopodobnie jak wrócę z wycieczki to adres bloga zostanie zmieniony na taki: Mojezycie-z-konmi.blogspot.com. O ile w ogóle wejdzie xD Informuje was o tym byście sobie na wszelki wypadek zapisali itp. :p Poza tym we wakacje jadę na wolontariat na znajomą stajnię to zdawać wam relację na pewno będę. A 19 czerwca wybieram się na rajd :p 
Jednak wiedźcie, że głównym tematem przewodnim bloga pozostaje stadnina w nawojowej ;) 

czwartek, 26 maja 2016

Dum Dum Dum!!!! Zdjęcia!!! :p

No tak więc za te zdjęcia wspaniałe, podziękujcie Bognie!!! <3 Kocham!!!
Ja też jej dziękuje bo ja nie mam jak być na stajni, a ona przynajmniej robi zdjęcia bym dodawała :p
(Ps. Jest na stajni nowy nabytek. Osioł Felicja i jeszcze barany :p)















~Pozdrawiam!! ;)

piątek, 20 maja 2016

Tak więc :p

No więc stworzyłam nową zakładkę, gdzie macie link do pewnej strony.
A konkretniej na tej stronie macie wszystkie(prawie) potrzebne rzeczy do poznania jeździectwa.
W tej zakładce od czasu do czasu będę dodawała również inne linki do stron, które wam pomogą lepiej to wszystko poznać ;)


~Pozdrawiam!!!

wtorek, 17 maja 2016

Jeszcze filmik moi drodzy ;)


Niespodziewany 12 maja xD

No wiecie co? Jestem w szoku to co się wydarzyło 12 maja xD
A co dokładniej? No cóż.......Na jazdy w czwartek dostałam Kiss Me!!!
Powiem szczerze......Klacz na której nie jeździłam rok i 2 miesiące?  
Bałam się jej panicznie, bo wiecie jak zaczynałam na koniach znów jeździć to z niej spadłam.
Po prostu w głowie się zakodowało, że mnie ten koń przeraża. 
Podczas czyszczenia zachowywała się bardzo dobrze, była bardzo spokojna.
Jednak wiedziałam, że na jazdach może taka nie być :p
Wsiadłam na nią i stęp był w miarę w porządku. Melanie mi tylko przypominała o ciągłym oddychaniu xD Był zastęp 4 osobowy. Ja na Kiss Me, Pani Ania na Jonce, Karolina na Czandorze i Dobrota na Poli.
Kissa to specyficzny koń.....Jeśli jesteś na samym końcu zastępu i chcesz zrobić koło lub voltę? Nie ma bata! xD Gdy jest w środku w miarę jest dobrze, co do ćwiczeń. Ale jak zrobić z niej konia przodującego?! Wow!!! Normalnie nie ten koń! *.*
Czasem się nie słuchała, ale nie używałam na niej palcata. Co było dla mnie sporą nowością :p
(Ale żeby nie było!!! Ja nie biję koni palcatem i nie obkładam ich).
Reszta zastępu całkiem niedawno zeszła z lonży. Powiem że fajnie im idzie :3 
Galopowali sobie dookoła ujeżdżalni. Oczywiście było po jednym okrążeniu, bo nasze kochane koniki takie właśnie są :p Jeśli ich dobrze nie poznasz i nie znajdziesz dobrych, że tak powiem "haczyków" na nie, to różnie to bywa na jazdach xD
Kiss mi się trochę płoszyła, ale dawałam radę ;) Potem galopik, ale galop miałam na lonży. Chciałam się sprawdzić po prostu na niej. A Melanie? "Dlaczego poszłam na galop na lonże, jak ty umiesz jeździć?" xD No wiecie jak na koniu się bardzo rzadko jeździ? Aczkolwiek we czwartek, jak na nią wsiadłam.....to....była moja 3?max.4? jazda na niej? To nie wiele na niej jeździłam xD
Potem koniec jazd i po nas była lonża ;) Oczywiście rozsiodłałam konia, ale znajoma poprosiła mnie bym poszła po picie dla niej ;) 
Jako dobry człowiek......to poszłam, ale zapomniałam schować ogłowia. No i jak wróciłam na stajnię, to zastałam taki widok xD
No wiecie xD Oczywiście śmiech, no bo co innego? Pierwszy raz zdarzyło mi się zapomnieć o sprzęcie :p Raczej to się nie powtórzy xD 
No i co ? Nwm co jeszcze xD Raczej tyle xD bo za dużo na stajni już nie robiłam, no ale oczywiście zdjęcia też mam !!!!

















środa, 11 maja 2016

Słoneczny 11 maja :p

No to co? Tak wiem u mnie to dziwne,ale byłam we wtorek na jazdach :p
Powiem wam, że zapomniała sprawdzić rozkład autobusu i drałowałam ze znajomą do stajni jakieś 8.7 km? xD Tak więc świetnie! Nadłożyłyśmy sobie trochę tasy xD Ale ok :p
Tak więc na stajni byłam od około 14, a jazdy miałam o 17? No trochę tam posiedziałam, ale jakoś specjalnie filmików i nagrań nie robiłam. Sorki :/  Poza tym wczoraj w stajni był kowal. 
Wszystkie nasze koniki miały pedicure :3 W większości były spokojny, no ale nie wszystkie. 
Zależy......prawda? Ale Kamil dobrze podchodzi do koni, tak więc za dużo problemów nie było ;)
Tak więc wczoraj jeździłam z P. Dobrotą. Ja dostałam Niwę, a Dobrota-Jonkę.
Mówię wam.......wczoraj nawet jak wsiadłyśmy na jazdy o tej godzinie 17:30 (bo trochę miałyśmy poślizg czasowy, bo konie u kowala były :p), to było strasznie gorąco. 
Ja jeździłam w samej podkoszulce xD No i co? Stęp, kłus, galop. Na początku Niwa, bała się psiaka Dobroty, ponieważ to było dla niej trochę dziwne stworzonko xD 
Chociaż dość często widzi psy, ale nie mam jej tego za złe. 
Wczoraj na prawdę świetnie chodziła. Oczywiście na początku, trochę musiałam włożyć siły w to by ją ustawić dobrze na ścianę i by nie skracała zakrętów :p
Wiecie jak się zrobi dwa dni przed ponad 15 kilometrów i tego samego dnia, co jazdy prawie 9, to jednak nogi mogą być zmęczone xD 
Galop powiem wam, że na Niwie był super. Tylko jakoś nie mogłam dobrze się z nią współgrać. Nwm dla czego, ale też trochę uciekała mi prawa noga. Dobra znów trzeba coś lepiej dopracować. 
Za to Niwiątko bardzo żwawo galopowało. Zagalopowanie zawsze robiłyśmy w punkcie "x" na kole.
Ćwiczyłam znów koło w galopie i powiem, że teraz wychodzi mi to o wiele lepiej :3
Potem Dobrota miała galop,ale na lonży. Wiecie Jonecek od czasu do czasu pokazywała różki i nie słuchała się. Ale galop na prawdę super poszedł im obu ;)
Jak Melanie z lonżą zajęła koło na dole ujeżdżalni, ja jeździłam na górze. I co? Najpierw stęp by Niwa trochę odpoczęła. A potem znów kłusowałyśmy. Ale od czas do czasu robiła mi kilka foule(czyt. ful) galopu :p. No potem znów kłusowałyśmy. Gdy skończył się galop na lonży, jeszcze jakiś czas ja kłusowałam na długiej wodzy na Niwie. Muszę sobie kiedyś wsiąść na konia tak by pojeździć Free Riding (tłumaczenie:Wolna jazda. A dokładniej? Wsiąść na konia dosłownie na oklep i jeszcze bez ogłowia). Lub ewentualnie cordeo (na oklep, tylko wtedy koń ma na szyi specjalną linkę). Ale to chyba jak będę miała własnego konia :p No i w sumie tyle z wczorajszego dnia. 
No bo o kowalu to już wspomniałam, bo wyprowadzałam mu konie. No i przed moją jazdą również odbyła się Hipoterapia(forma rehabilitacji psycho-ruchowej, do której stosuje się konia).
Tak więc to wszystko ;) W czwartek również wybieram się na jazdy, a potem ta przerwa 4 tygodniowa :/. No nic. 

Łapcie jeszcze zdjątko Czandora ;)


poniedziałek, 9 maja 2016

7 Maja- Piaskowym dniem xD

Dlaczego tytuł taki? No cóż przyznam się, że zleciałam w sobotę z Polinka xD I potem wszędzie miałam piasek xD Nawet w butach, które miałam na wysokość kolana xD
Dlaczego był upadek? Galopowałyśmy z Polą, ja byłam w półsiadzie i trochę za bardzo przechyliłam  się do przodu. Pola się potknęła, a ja wyleciałam z jej siodła. 
Ale nic mi na szczęście nie jest ;) Trochę jestem poobijana i jedyne co, to mnie kręgosłup boli. 

***

A zaczynając od początku. Z tego co wiem na wcześniejszej lekcji dziewczyny skakały oksery. Czyli szkoliły się pod BOJ'a. Nwm ,ale ja jakoś na to nie trafiam. Cóż.........
Dobra ja przyjechałam to na wariackich papierach się czyściło konie. Wiecie, korki i te sprawy.
Jak już wiecie miałam Polę i jeździłam z Panią Anią, która dostała Niwę. 
 Powiem wam, że Pola chodziła bardzo dobrze. Jakoś się tam nie stawiała, chociaż się raz wystraszyła worka foliowego.
Ale szybko się uspokoiła. Jeździliśmy przez drągi i taka praca też odnośnie dosiadu.
Niwiątek tylko czasem, za Polą sobie chodził i nie chciał nigdzie indziej iść :p
Jednak Pani Ania dobrze sobie z nią poradziła :D 
Potem miałam bardzo bardzo długi galop na Poli. W między czasie właśnie ten wcześniej opisany upadek xD Potem znów na nią wsiadłam i dalej galop. Powiem wam, że dopracowuje mój galop w pełnym siadzie :3
Więc wolałam po tym upadku jakoś nie robić już półsiadu xD Odpuściłam sobie. 
Potem wałkowałyśmy z Polą koła w galopie. Ostatnie wyszło najlepiej xD Ale to nie jej wina. 
Muszę się nauczyć .....by przy skrętach lub kołach, ustalać sobie poszczególne punkty i tam patrzeć :p
Ale to spokojnie. Popracuję nad tym :p No i lekcja odbyła się pod okiem Melanie ;)
Więc jestem bardzo zadowolona. Oczywiście Pani Ewelina też była i pomagała :p :)
Po jazdach Melanie wsiadła na Elektrona i jeździła na nim przez jakiś czas. A my z bliźniaczkami?
Hmmm, trochę się obijałyśmy? xD 

Oki doki :3 No to macie tutaj zdjęcia (niestety mało) a filmik został usunięty na prośbę instruktorek :* wybaczcie.








piątek, 6 maja 2016

Ostateczny 30 kwietnia!! :p

Nazwa postu jest dlatego taka, ponieważ wiecie.....30-ty to była ostatnia sobota kwietnia :p
No to tak......co się wtedy działo? Na 9:00 były Weronika, Iza i.....wiecie co mam sklerozę xD
Głównie pamiętam bliźniaczki i ogółem wygłupy z nimi :p 
Tak więc.....powiem wam, że jestem bardzo szczęśliwa. Mogłam w ten dzień pojeździć na Niwie!!!
Takie dziecko szczęścia, sobie jeździło na ukochanym koniu :p
Niwa wie, że może sobie pobrykać pode mną itp. bo mi to nie przeszkadza, tak więc frajda na całego była. Wsiadłam na nią po prawie półrocznej przerwie? Coś w ten deseń. Mówię wam!!!
Koń normalnie taki zajebisty jeśli chodzi o reagowanie na łydkę! :o :3
Jeździłam z jakąś Panią Anią. Bardzo sympatyczna kobieta, która dostała Polę na czas treningu :p
Jednym słowem nam obu dobrze szło. Troszkę mi się Niwa tam postawiała na początku. 
Ale sądzę, że to było bardziej związane z tym, że chciała mi dać w kość że tyle na niej nie jeździłam xD
Pola była dość spokojna,ale też troszkę ospała. Więc czasem musiałam robić z Niwą wolty lub wręcz koło,aby trochę Pani Ania do nas dołączyła :)
Co dalej? .....Hm......na pewno że był na niej nieziemski galop :3 Już dawno zapomniałam jak to się właśnie na niej galopuje :D Fakt...faktem troszkę wybija w galopie, ale to mało istotne. 
Głównie w galopie musiałam jechać w półsiadzie. Wiecie miała trochę Niwa problemy z kręgosłupem, więc musiałam uważać. W końcu jestem wysoką osobą :p 
No i wreszcie na jeździe w miarę się wygalopowałam. Ale jak każdy jeździec......mogłabym galopować wieki *.*
W kłusie miałyśmy ćwiczenia takie jak: brzuszki, czy też wężyka......zmiany kierunku po przekątnej,wolty i koło 20x20. Czyli w naszym przypadku to jest przez połowę ujeżdżalni ;)
Było  niesamowicie. Po jazdach oczywiście czyściłyśmy z dziewczynami konie. Potem Pan Janek z Weroniką wzięli Elektrona na lonżę. Ja wzięłam Pepera, a Iza dostała Rudą.
Mówię wam xD Peper to taki rozwydrzony trochę dwulatek :p Ale dobrze mi się go lonżowało. Co prawda w którymś tam momencie trochę mnie przeciągnął, bo sobie zagalopował. Ale nie mam mu tego za złe. Za to jaki respekt uzyskał potem co do mnie:p Chodził za mną jak piesek......bardzo spokojny się zrobił później :D

No i proszę........mam tutaj dla was jeszcze filmik :3


Wybaczcie że post był tak opóźniony :/