Nazwa postu jest dlatego taka, ponieważ wiecie.....30-ty to była ostatnia sobota kwietnia :p
No to tak......co się wtedy działo? Na 9:00 były Weronika, Iza i.....wiecie co mam sklerozę xD
Głównie pamiętam bliźniaczki i ogółem wygłupy z nimi :p
Tak więc.....powiem wam, że jestem bardzo szczęśliwa. Mogłam w ten dzień pojeździć na Niwie!!!
Takie dziecko szczęścia, sobie jeździło na ukochanym koniu :p
Niwa wie, że może sobie pobrykać pode mną itp. bo mi to nie przeszkadza, tak więc frajda na całego była. Wsiadłam na nią po prawie półrocznej przerwie? Coś w ten deseń. Mówię wam!!!
Koń normalnie taki zajebisty jeśli chodzi o reagowanie na łydkę! :o :3
Jeździłam z jakąś Panią Anią. Bardzo sympatyczna kobieta, która dostała Polę na czas treningu :p
Jednym słowem nam obu dobrze szło. Troszkę mi się Niwa tam postawiała na początku.
Ale sądzę, że to było bardziej związane z tym, że chciała mi dać w kość że tyle na niej nie jeździłam xD
Pola była dość spokojna,ale też troszkę ospała. Więc czasem musiałam robić z Niwą wolty lub wręcz koło,aby trochę Pani Ania do nas dołączyła :)
Co dalej? .....Hm......na pewno że był na niej nieziemski galop :3 Już dawno zapomniałam jak to się właśnie na niej galopuje :D Fakt...faktem troszkę wybija w galopie, ale to mało istotne.
Głównie w galopie musiałam jechać w półsiadzie. Wiecie miała trochę Niwa problemy z kręgosłupem, więc musiałam uważać. W końcu jestem wysoką osobą :p
No i wreszcie na jeździe w miarę się wygalopowałam. Ale jak każdy jeździec......mogłabym galopować wieki *.*
W kłusie miałyśmy ćwiczenia takie jak: brzuszki, czy też wężyka......zmiany kierunku po przekątnej,wolty i koło 20x20. Czyli w naszym przypadku to jest przez połowę ujeżdżalni ;)
Było niesamowicie. Po jazdach oczywiście czyściłyśmy z dziewczynami konie. Potem Pan Janek z Weroniką wzięli Elektrona na lonżę. Ja wzięłam Pepera, a Iza dostała Rudą.
Mówię wam xD Peper to taki rozwydrzony trochę dwulatek :p Ale dobrze mi się go lonżowało. Co prawda w którymś tam momencie trochę mnie przeciągnął, bo sobie zagalopował. Ale nie mam mu tego za złe. Za to jaki respekt uzyskał potem co do mnie:p Chodził za mną jak piesek......bardzo spokojny się zrobił później :D
No i proszę........mam tutaj dla was jeszcze filmik :3
Wybaczcie że post był tak opóźniony :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz