Tak, 25 Lipca, jak zwykle byłam umówiona na jazdę o 9. Niestety troszkę nam się one przesunęły z powodu kilkunastu lonży. Wszystkie konie chodziło najprawdopodobniej od 8 aż do ok.13? No ,ale dobra. Dziś w zastępie mieliśmy Niwę, Kiss Me i Czandora. I tu niespodzianka! Nie jeździłam na Niwie. Tylko na Kiss Me. Szczerze mówiąc trochę faktycznie ten koń mnie swego czasu przerażał. Nie słuchała się zbytnio nikogo, czy też sprawdzała jeźdźca umiejętności. Meh to był delikatny koszmar z tą klaczą. Nie chciała czasami stępować czy też nawet przejść do kłusa. Myślałam że ją zatłukę XD Żeby tak nie słuchać.... Ale! Wyszłam z nią jakoś na prostą i potem była w miarę spokojna ^.^ W galopie, hmmm. Mała różnica między Niwą, a Kissą. Jedno podejście do galopu u Niwy, nie wystarczy. A u Kissy? Od razu Ci wypruje galopem XD W sumie to niezbyt dobrze mi szło w galopie na niej. Strasznie wybija, a gdy miałam zrobić półsiad , strzemię przemieściło mi się w najgłębsze miejsce. Więc , jak to wszyscy mówią. Klepałam tyłkiem po siodle XD Później była chwila przerwy dla niej i dla mnie, bo inne osoby galopowały. Potem znów my ,ale na inną stronę. Instruktor w galopie, kazał mi wyjąć nogi ze strzemion! Myślałam że spadnę i inny też na to liczy, bo placek! XD Ale udało się! Nie zleciałam i o dziwo lepiej mi poszło niż, w normalnym galopie ze strzemionami :p A to nowość! I na koniec? Na koniec było........... koniec lekcji XD A Czandor i Niwa wjeżdżali później do wody. Ja niestety nie miałam tego zaszczytu XD Ponieważ zaraz po mnie na Kissie jeździła Pani A. Zaraz gdy tylko zeszłam z konia i się przebrałam.....no cóż zostałam oblana XD Laliśmy się ile wlezie i lataliśmy z wiadrami za każdym , lub standardowo ze szlaufa się polewaliśmy XD Potem gdy była chwila wytchnienia poszłam z przyjaciółką i kolegami nad rzekę. Skakaliśmy z tamy do wody i pływaliśmy. Tak spędziłam w sumie na Nawojowej do godziny 14? Potem zebrałyśmy się z przyjaciółką do jej domu. Ale wracając do pobytu na stajni. Wiem że niektóre dni wyglądają podobnie, no cóż jazdy jak jazdy. Są zbliżone do siebie. Ale w sumie było coś nowego. Gdy tylko wszyscy się zwinęli my jeszcze z Sylvią zostałyśmy na stajni i bawiłyśmy się z końmi. Karmiłyśmy je jabłkami, ale nie tylko z ręki XD Hmm w sumie raczej tyle z tamtej soboty. Kolejna jazda oczywiście 1 Sierpnia i też na 9 XD Filmik też jeden mam gdy Instruktor i Pani A. wjeżdżają do wody :p Oraz kilka zdjęć oczywiście. Ale niestety znów filmik będzie trochę później ;)
Music
wtorek, 28 lipca 2015
poniedziałek, 20 lipca 2015
Spóźnione dwa filmiki :p
Tak jak obiecałam. Że jak tylko przerobię ostatnie dwa filmiki to je dodam i proszę ^.^
W sumie to z filmików na razie tyle. Ale może jeszcze w tym tygodniu (nie tylko w sobotę). Wpadnę na stajnię i jeszcze coś ponagrywam, specjalnie dla was ;) :p
sobota, 18 lipca 2015
Szalony 18 Lipca! xD
Dziś na stajni było bardzo..hm... dziko? Jeśli można to tak nazwać XD Ale bardziej można powiedzieć że było mokro, gorąco i......mokro :p Miałam oczywiście jazdę na Niwie , mojej ukochanej klaczy huculskiej (nie powiem, ostatnio jej się trochę przytyło :p). Była też Pani A, która jeździła na Kiss Me i jeszcze inna , według mnie nowa dziewczyna na stajni, wraz z młodszą siostrą. Ogółem w zastępie była Kiss Me, Niwa i Czandor, a na lonży Pola. O dziwo Kissa i Czandor byli bardzo spokojni i się słuchali. Czego niestety nie mogę powiedzieć o Niwie XD Słuchać się , dość słuchała ale co chwila strzelała baranki lub odskakiwała na boki. No dziś było trudno trochę wypchnąć ją do galopu, ale u niej w sumie to standard :p Raz prawie wjechałyśmy w płot, bo ta nie chciała mi zakręcić w prawo. Potem instruktor ją na chwilę wziął , by ją przywołać do porządku. Oj wymęczyli się oboje. Oboje nadzwyczaj uparci xD Ale potem się udało zagalopować na prawo i na dobrą nogę :) No a na wejściu , gdy tylko się pojawiłam na stajni , zganiano konie z padoku. A jak weszłam do środka to przy boksie zobaczyłam uroczą czarną kulkę ^.^ Coś mi się wydaje że kotki u nas znów miały kocięta. Tak kolejne maleństwa , pałętające się pod kopytami :p Ale nic. Och.... spaliłam się na słońcu i to doszczętnie XD A zaraz po jeździe , co najlepsze! Wjeżdżaliśmy na koniach do wody. Pani A wyszła z tego , nie będąc mokrą. W końcu Kissa to duży koń, nie to co Czandor czy Niwa. No ja miałam wodę nad kolana i trochę jeszcze zmoczyłam tyłek XD Potem po nas wsiadła moja koleżanka na Jonkę. Długo nie pojeździła , bo miała jakiś mały problem z ręką. Ale w sumie powinno być wszystko w porządku ;) Jonka po jeździe poszła do myjki. Razem z siostrą i koleżankami stałyśmy na polu, ale od myjki oddziela nas ściana. Tyle że są tam małe otwarte okna. Nic nie wskazywało na to. Ale jednak się przeliczyłyśmy. Stałam najbliżej i to ja najbardziej oberwałam. Bo zamiast nasz instruktor myć konia, postanowił zafundować nam prysznic XD Zaraz po mnie najbardziej oberwała moja siostra :p A potem koleżanki. No cóż było ganianie ze szlaufem oraz wiadrem napełnionym wodą. No roznoszenie owsa i siana też było. Oraz .....najlepsza zabawa......uwaga....... ZAMIATANIE XD To akurat był żart :p Nie no, ale suszyłam się na prawdę długo. Ale nie żebyśmy nie zostawiły suchego instruktora. O nie... XD Odegrałyśmy się wszystkie. Ja z siostrą i jedną koleżanką, zasadzkę zorganizowałyśmy , a potem inne dziewczyny to samo. Tyle że my ze szlaufem a one z wiadrem :p Hmm nwm co mogę wam jeszcze opowiedzieć z dzisiejszego dnia? Na pewno był bardzo szalony, na co wskazuje nagłówek. Ale w sumie nic więcej się nie działo. Może kiedyś też nagram jak się lejemy wodą, o ile mój telefon na tym nie ucierpi XD
A teraz mam dla was obiecane filmiki :p :)
Kochana Stajnia
Biegi na padok :p
Galopy :)
Oklep na Czandorze ^.^
No moi drodzy.... Czeka was dużo oglądania :p :D z braku zdjęć w sumie , nadrabiam to teraz tabunem filmików :p Chociaż w sumie dwa tam dam. Jedno z czwartku z Czandorem i jedno z zeszłej soboty na Niwie :p
Ps. Właśnie dziś dostałam swojego pendrive'a z powrotem i mam kolejne filmiki. Kolejne z zeszłej jazdy :p Więc kolejna tura filmików będzie, jak tylko je zmodyfikuję :D
A teraz mam dla was obiecane filmiki :p :)
Kochana Stajnia
Biegi na padok :p
Galopy :)
Oklep na Czandorze ^.^
No moi drodzy.... Czeka was dużo oglądania :p :D z braku zdjęć w sumie , nadrabiam to teraz tabunem filmików :p Chociaż w sumie dwa tam dam. Jedno z czwartku z Czandorem i jedno z zeszłej soboty na Niwie :p
Ps. Właśnie dziś dostałam swojego pendrive'a z powrotem i mam kolejne filmiki. Kolejne z zeszłej jazdy :p Więc kolejna tura filmików będzie, jak tylko je zmodyfikuję :D
niedziela, 12 lipca 2015
Kilkudniowa wizyta na stajni :p
Długo nie pisałam to wiem :p Ale nie było mnie w domu XD W dzisiejszym poście opiszę trzy wypady :)
Na stajni byłam w poniedziałek(06) i czwartek (09) oraz w sobotę (11) :p
W poniedziałek z Sylvią byłyśmy tylko na chwilę. Siedziałyśmy w stajni i karmiłyśmy konie,a potem byłyśmy nad rzeką i skakanie z wodospadu do wody XD Pół dnia tak spędziłyśmy, a potem wróciłyśmy do niej do domu :) Następny wypad był w czwartek. W Nawojowej była pół kolonia. Dzieci jeździły konno , miały oprowadzania na koniach :D Na oklep lub koń miał na sobie czaprak. Około 19? Coś w ten deseń z Sylvią dostałyśmy Czandora do jazdy na oklep. Oh to była niezapomniana jazda a do tego widok XD Dwie dziewczyny jeżdżące na hucule, tak na przemian w krótkich spodenkach i jeszcze w sandałach XD Kilka osób na stajni śmiało się z tego, tak samo jak my. Oraz oczywiście instruktorka , zastępująca naszego instruktora który był na zawodach. Prowadziła lekcje dla dwóch naszych koleżanek. No i co? Zganiałyśmy z Sylvią w ulewie konie z padoku. Byłyśmy całe mokre XD Potem porządki w stajni i karmienie koni, oraz ścielenie im boksów. Za dużo się nie działo w te dwa dni. Może prócz tego że w czwartek było masę dzieci które uczyły się jeździć lub były na pół kolonii. Natomiast w sobotę było trochę więcej szaleństwa XD Trening z instruktorem. I byłyśmy tylko my dwie na lekcji ^.^ Sylvia skakała, a ja znów jestem przygotowywana do zaczęcia skoków. Galop na Niwie tym razem w pół siadzie :) Cud! Nie zleciałam z konia robiąc pół siad. Dwie poprzednie próby skończyły się upadkiem ,a tu proszę ! Taki sukces :p :D Najechanie na drąga w galopie, oraz w kłusie na trzy drągi. Sylvia miała najazd na krzyżaka i skakała na Kiss Me. Ona też osiągnęła wielki sukces. Dosiadła konia którego panicznie się bała. U nas nawet jeźdźcy którzy długo jeżdżą , boją się niektórych koni. Ale jak na razie wszyscy przełamują swoje lęki. Przymusowo, ale przełamują. Co prawda pół godziny przed lekcją, Sylvia cały czas błagała mnie bym zamieniła się koniem XD Potem było śmianie się i dziękowanie , że tego nie zrobiłam. Kiss Me to dobry skoczek, więc Sylvia miała okazję poskakać na dobrym koniu. Niwa też nie jest zła w skokach, ale różnica wielkości jest jednak duża u tych dwóch koni XD Były też ćwiczenia zwane brzuszkami. Najazdy na drągi ,ale przed tym jechałyśmy na przekątną :p Ale najgorzej jest wypchnąć Niwę do galopu :p Trzeba się trochę pomęczyć z tą klaczą. Natomiast Kiss Me ma inny problem XD Szybko przejdzie Ci do galopu, ale gorzej ją zatrzymać XD Dużo było śmiechu na sobotniej jazdy, a już pod koniec jazd. Instruktor kazał nam pojeździć na oklep. Oczywiście bez galopu XD Na Niwie jest lepiej utrzymać się w kłusie niż na Czandorze który w tedy drobi. Szok przeżyłyśmy gdy tylko dowiedziałyśmy się o oklepie. Ale nie było protestów :) W ręcz przeciwnie , chociaż nasze reakcje były śmieszne na niektóre rzeczy podczas jazdy. Np. Instruktor idzie po drągi - Sylvia: Żartujesz?! XD I wszyscy w śmiech. Kolejny przykład XD - Zsiadam z konia by zdjąć siodło , bo poprosił mnie o to instruktor , Sylvia: Serio?! Oklep?! :p
To było dużo śmiechu z takich reakcji. Zwłaszcza Sylvii :D Potem połowa osób się zebrała i zaczęło się........ Zaraz po tym jak skończyłyśmy lekcję , zostałyśmy oblane wodą i co najdziwniejsze! ...........MLEKIEM! XD Taki wspaniały pomysł kolegów na mleko XD Nie minęło kilka minut i już byłyśmy całe mokre , to się nazywa nasze szczęście :) Ki, że kilka koleżanek nawet nie było mokrych, tylko najwięcej my. Na nic zdały się ucieczki :p A potem całe mokre wyganiałyśmy ze stajni konie na padok. Można było się pośmiać. Dopiero gdy już nikogo nie było na stajni z Sylvią się przebrałyśmy, tak by nas znów nie oblano XD Szatański plan z tym oblewaniem, chociaż to się dzieje, za każdym razem na stajni gdy jest ciepło. Teraz trochę zdjęć z tych dni ;) Filmiki będą dopiero potem :) Ale nie martwić się ,na pewno dodam filmiki bo mam ich aż 4 XD
To było dużo śmiechu z takich reakcji. Zwłaszcza Sylvii :D Potem połowa osób się zebrała i zaczęło się........ Zaraz po tym jak skończyłyśmy lekcję , zostałyśmy oblane wodą i co najdziwniejsze! ...........MLEKIEM! XD Taki wspaniały pomysł kolegów na mleko XD Nie minęło kilka minut i już byłyśmy całe mokre , to się nazywa nasze szczęście :) Ki, że kilka koleżanek nawet nie było mokrych, tylko najwięcej my. Na nic zdały się ucieczki :p A potem całe mokre wyganiałyśmy ze stajni konie na padok. Można było się pośmiać. Dopiero gdy już nikogo nie było na stajni z Sylvią się przebrałyśmy, tak by nas znów nie oblano XD Szatański plan z tym oblewaniem, chociaż to się dzieje, za każdym razem na stajni gdy jest ciepło. Teraz trochę zdjęć z tych dni ;) Filmiki będą dopiero potem :) Ale nie martwić się ,na pewno dodam filmiki bo mam ich aż 4 XD
niedziela, 5 lipca 2015
Zabawa na padoku 3 Lipca :D
W piątek razem z przyjaciółką Sylvią byłyśmy w Nawojowej u koni. Biedny Bayer standardowo musiał stać w boksie. Wałach, a jednak dalej ma pociąg do naszych pięknych klaczy :p
W sobotę niestety nie byłam na jeździe, bo się źle czułam , ale nie martwcie się ;)
Opowiem wam chętnie jak spędziłam piątek wśród koni. Na pewno wiele osób się zgodzi, że siedzenie na padoku, gdzie chodzi dookoła ciebie stado koni, jest wspaniałe <3 Razem z przyjaciółką miałyśmy smakołyki. Standardowe, bo jabłka oraz marchewki :) Konie chodziły za nami, domagając się pieszczot, oraz jedzenia :p Jakby im trawa na padoku nie wystarczyła? Takie te nasze koniki :D
Nadal nie można również rozkminić ich hierarchii :p Wszystkie trzy nasze klacze, dość spokrewnione (Kolia, Kiss Me oraz Jonka) pilnują stada. Można powiedzieć , że podzieliły się stanowiskiem, chociaż myślimy iż alfą teraz może być Jonka? Kto wie? Przecież nie zawsze da się to rozgryźć. Zabawa była dość udana, jak i ściganie się z końmi :) Wiadome, gdy przejdą do galopu nie było szans, ale u nas są tak przyjazne dla ludzi. Że wyścigi wyglądają bardzo ciekawie. Koń tuż za tobą kłusuje ,a ty uciekasz :) To coś wspaniałego, gdy nawiążesz więź z koniem. Zaufanie którym obdarzy cię to zwierzę, jest nierozerwalne oraz trwałe. Pod warunkiem , że jest się tam dość często, by konie nas pamiętały :) Powrót z padoku nie był zbyt wesoły oczywiście. Ze względu na to że opuszczałyśmy kochane konie, ale też inna okoliczność. Może nie będę mówić jaka XD Można powiedzieć , że nie było ciekawie. Ale zanim się jeszcze wróciłyśmy , zganialiśmy konie z padoku. Patrzeć jak te majestatyczne zwierzęta galopują do stajni, jest na prawdę wspaniale. Może kiedyś specjalnie dla was to nagram ;) Chociaż nie wątpię, że Ci co jeżdżą już nie jeden raz to widzieli. Ze źrebakami jest trochę problemów , bo nie wchodzą do swoich boksów, a przynajmniej Peper. Jest w tedy taki nieznośny :p Pożegnanie z końmi,a potem zaniesienie przyjaciółki papierów do technikum :) I powrót do domu na rowerze :p Było dość męcząco i gorąco. Aż cud że po drodze do domów nie wysiadły nam nogi XD
I tak dla pocieszenia filmik i parę zdjęć :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









































