Music

wtorek, 28 lipca 2015

Mokry 25 Lipca :p

Tak, 25 Lipca, jak zwykle byłam umówiona na jazdę o 9. Niestety troszkę nam się one przesunęły z powodu kilkunastu lonży. Wszystkie konie chodziło najprawdopodobniej od 8 aż do ok.13? No ,ale dobra. Dziś w zastępie mieliśmy Niwę, Kiss Me i Czandora. I tu niespodzianka! Nie jeździłam na Niwie. Tylko na Kiss Me. Szczerze mówiąc trochę faktycznie ten koń mnie swego czasu przerażał. Nie słuchała się zbytnio nikogo, czy też sprawdzała jeźdźca umiejętności. Meh to był delikatny koszmar z tą klaczą. Nie chciała czasami stępować czy też nawet przejść do kłusa. Myślałam że ją zatłukę XD Żeby tak nie słuchać.... Ale! Wyszłam z nią jakoś na prostą i potem była w miarę spokojna ^.^ W galopie, hmmm. Mała różnica między Niwą, a Kissą. Jedno podejście do galopu u Niwy, nie wystarczy. A u Kissy? Od razu Ci wypruje galopem XD W sumie to niezbyt dobrze mi szło w galopie na niej. Strasznie wybija, a gdy miałam zrobić półsiad , strzemię przemieściło mi się w najgłębsze miejsce. Więc , jak to wszyscy mówią. Klepałam tyłkiem po siodle XD  Później była chwila przerwy dla niej i dla mnie, bo inne osoby galopowały. Potem znów my ,ale na inną stronę. Instruktor w galopie, kazał mi wyjąć nogi ze strzemion! Myślałam że spadnę i inny też na to liczy, bo placek! XD Ale udało się! Nie zleciałam i o dziwo lepiej mi poszło niż, w normalnym galopie ze strzemionami :p A to nowość! I na koniec? Na koniec było........... koniec lekcji XD A Czandor i Niwa  wjeżdżali później do wody. Ja niestety nie miałam tego zaszczytu XD Ponieważ zaraz po mnie na Kissie jeździła Pani A. Zaraz gdy tylko zeszłam z konia i się przebrałam.....no cóż zostałam oblana XD Laliśmy się ile wlezie i lataliśmy z wiadrami za każdym , lub standardowo ze szlaufa się polewaliśmy XD Potem gdy była chwila wytchnienia poszłam z przyjaciółką i kolegami nad rzekę. Skakaliśmy z tamy do wody i pływaliśmy. Tak spędziłam w sumie na Nawojowej do godziny 14? Potem zebrałyśmy się z przyjaciółką do jej domu. Ale wracając do pobytu na stajni. Wiem że niektóre dni wyglądają podobnie, no cóż jazdy jak jazdy. Są zbliżone do siebie. Ale w sumie było coś nowego. Gdy tylko wszyscy się zwinęli my jeszcze z Sylvią zostałyśmy na stajni i bawiłyśmy się z końmi. Karmiłyśmy je jabłkami, ale nie tylko z ręki XD Hmm w sumie raczej tyle z tamtej soboty. Kolejna jazda oczywiście 1 Sierpnia i też na 9 XD Filmik też jeden mam gdy Instruktor i Pani A. wjeżdżają do wody :p Oraz kilka zdjęć oczywiście. Ale niestety znów filmik będzie trochę później ;)


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz