No tak więc z "tajnych" informacji dowiedziałam się, że nasz drogi Emerson wrócił od weterynarza.
Aktualnie nie mam pojęcia co tam powiedział weterynarz, ale jestem przekonana że jest dobrze :3
Wiem ten wpis będzie króciutki, ale po sobocie to nadrobimy i będą zdjęcia naszego kochanego "uciekinierka" :p
A za pomysł na tytuł posta serdecznie dziękuję Weronice, która dosłownie tak zacytowana to niesamowite wydarzenie. No może pomijając fakt, że ona zdrobniła imię wałacha xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz