No, ale okej..... W tą sobotę po długim czasie przerwałam w końcu moją tradycję jazdy na Poli :p
Jeździłam tym razem na Jonce. No powiem........ że ja za tym koniem nie przepadam, ale przecież na każdych koniach trzeba jeździć, tak? ;) Poza tym jeździłam z Niką i Ewą. Ewa dostała właśnie Polę, a Nika -Niwę. Wcześniej przed nami jeździła Pani Aneta, Weronika i Iza.
Tym razem mieliśmy przejazdy przez drągi :) Było na prawdę super, chociaż.....Jonka musiała się strasznie napalać na galop. Musiałam ją wstrzymywać, co poskutkowało następnego dnia że miałam obolałe ręce xD
W galopie jest na prawdę cudna, chodzi jak marzenie, chociaż czasem wybija. Trochę gorzej jest ją przyhamować do kłusa. Cóż.....a jak reszta osób? No powiem że super Nice szło na Niwie :) Była zadowolona, a Ewa na Poli? Ewa to w skowronkach była :p
I wiadomość fajna :3 Wiecie co? Melanie wróciła na stajnię!!! Tak, tak :) Trenerka pod którą zaczynałam swoją przygodę w Nawojowej :3 A co jeszcze? Stajnia powitała dwóch nowych członków. Klakier nam się okocił :) Tak....Klakier, wybaczcie Bognie,ale nie wiedziała że Klakier to ona, jak ją nazywała :p Mamy dwa słodziaśne kocięta <3 Plus, po jazdach mogłam się pobawić z Niwą na ujeżdżalni :) Nasza przyjaźń znów wraca :p Z ziemi bo z ziemi, ale zawsze coś.
Chodziła za mną, bawiłam się z nią i obowiązkowo Niwa tarzała się :p Było na prawdę super :)
Na stajni posiedzieliśmy do 16 :) Wiecie......zabawa po wszystkim była. Strącić z pniaka, puszkę :p
Hmm nie wiem co jeszcze napisać, ale powoli wraca wszystko do normy :)
Ja się trochę pochorowałam,ale chyba się do kuruję do soboty :p Trzymajcie kciuki xD









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz